{"id":396,"date":"2014-03-05T19:01:40","date_gmt":"2014-03-05T18:01:40","guid":{"rendered":"http:\/\/www.sdg.org.pl\/wordpress\/index.php\/2014\/03\/05\/kanioning-w-ticino\/"},"modified":"2014-03-05T19:01:40","modified_gmt":"2014-03-05T18:01:40","slug":"kanioning-w-ticino","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/2014\/03\/05\/kanioning-w-ticino\/","title":{"rendered":"Kanioning w Ticino"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy w 2010 roku po raz pierwszy by\u0142em w Ticino, wywioz\u0142em stamt\u0105d mieszane uczucia. Powodowa\u0142y je z jednej strony niesamowite widoki, ale z drugiej &#8211; trudno\u015bci na granicy moich mo\u017cliwo\u015bci. By\u0142em kanioningowym debiutantem, brakowa\u0142o mi do\u015bwiadczenia i dobrych but\u00f3w (kto cho\u0107 raz by\u0142 w kanionie wie o co chodzi). Tym razem, w sierpniu 2013 r, kiedy do\u015bwiadczenie mia\u0142em ju\u017c wi\u0119ksze, odczucia jakby bardziej si\u0119 uporz\u0105dkowa\u0142y. S\u0105 teraz zdecydowanie pozytywne.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"images\/stories\/abc\/gopr3869a.jpg\" border=\"0\" width=\"334\" height=\"200\" style=\"border: 0px;\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em>Osogna (fot. M.Badurska)<\/em><\/p>\n<p>  <!--more-->  <\/p>\n<p>W tej chwili to m\u00f3j numer jeden, je\u015bli chodzi o znane mi rejony kanioningowe. Po pierwsze: wyj\u0105tkowej urody kaniony, czysta woda, ska\u0142a, kt\u00f3ra doskonale trzyma. Po drugie: trudno\u015bci, kt\u00f3re wymagaj\u0105 pe\u0142nego zaanga\u017cowania: zjazdy w wodzie, trawersy, du\u017co skok\u00f3w i tobogan\u00f3w. Po trzecie: bardzo dobry dost\u0119p do wej\u015b\u0107 i wyj\u015b\u0107 z kanion\u00f3w i \u015bwietny ksi\u0105\u017ckowy przewodnik, dzi\u0119ki kt\u00f3remu wszystko dostajemy jak na tacy.\u00a0 No i po czwarte, ale to akurat nasze szcz\u0119\u015bcie podczas tego wyjazdu: tydzie\u0144 pi\u0119knej pogody i optymalny stan wody. Jest te\u017c \u201epo pi\u0105te\u201d, ju\u017c zupe\u0142nie niezale\u017cne od zwiedzanego rejonu, a mianowicie zesp\u00f3\u0142: spr\u0119\u017cony i dobrze przygotowany, a przy tym bardzo zgrany, dzi\u0119ki czemu ca\u0142y nasz pobyt up\u0142yn\u0105\u0142 w doskona\u0142ej atmosferze.<\/p>\n<p>Ticino to najbardziej na po\u0142udnie wysuni\u0119ty kanton Szwajcarii. Najwi\u0119ksze miasta to Bellinzona, Locarno i Lugano. Ludzie m\u00f3wi\u0105 tam po w\u0142osku i jest to zapewne najbardziej w\u0142oska cz\u0119\u015b\u0107 Szwajcarii. Kanioningowy rejon to g\u00f3wnie 3 doliny: Riviera, Verzasca\u00a0i Maggia. W czasie naszego wyjazdu dzia\u0142ali\u015bmy g\u0142\u00f3wnie w dolinie Riviera. Praktycznie ka\u017cda rzeka, sp\u0142ywaj\u0105ca z g\u00f3r tworzy tu kanion: wi\u0119kszy lub \u2026 jeszcze wi\u0119kszy. Ich nazwy pochodz\u0105 cz\u0119sto od nazw miejscowo\u015bci le\u017c\u0105cych u wylotu. Jest wi\u0119c miasteczko i kanion: Lodrino, Osogna albo Iragna. Kaniony utworzone s\u0105 w granicie, woda jest czysta i nie jest zimna.<\/p>\n<p>Na miejscu byli\u015bmy 7 dni. Dysponowali\u015bmy tylko jednym samochodem, wi\u0119c wyb\u00f3r cel\u00f3w troch\u0119 si\u0119 upro\u015bci\u0142, ograniczaj\u0105c si\u0119 do tych, do kt\u00f3rych czas podej\u015bcia nie przekracza\u0142 1 godziny. Brak drugiego samochodu nie jest wielkim ograniczeniem w tym rejonie. Do wyboru jest naprawd\u0119 du\u017co.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" src=\"images\/stories\/abc\/dsc_1719.jpg\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em>(fot. O.Tyrna)<\/em><\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>Przyjechali\u015bmy tu\u017c po solidnych opadach. Dojechali\u015bmy wieczorem, ale \u017ce nie by\u0142o jeszcze ciemno, postanowili\u015bmy obejrze\u0107 punkty kontrolne stanu wody i na ich podstawie opracowa\u0107 plan na nast\u0119pny dzie\u0144. Pod Lodrino rura nam troch\u0119 zmi\u0119k\u0142a. Na ostatnich wodospadach &#8211; hydropiek\u0142owst\u0105pienie. Nie, Lodrino nie. To mo\u017ce Iragna? Jest blisko. Ale na Iragnie woda te\u017c znacznie powy\u017cej poziomu wysokiego. To chyba tez nie. Mo\u017ce Osogna? I okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zapora, kt\u00f3ra znajduje si\u0119 powy\u017cej \u0142adnie stabilizuje du\u017cy stan wody, wi\u0119c na ostatniej kaskadzie jest idealnie. Idziemy na Osogn\u0119!<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia rano dziarsko ruszamy w g\u00f3r\u0119, spod samochodu pozostawionego w miasteczku. Najpierw w\u0105sk\u0105 drog\u0105, potem ko\u0142o kapliczki, tam gubimy ewidentn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119, b\u0142\u0105kamy si\u0119 chwil\u0119 przedzieraj\u0105c si\u0119 przez krzaki, zn\u00f3w wracamy na \u015bcie\u017ck\u0119, prze\u017cywamy chwile zw\u0105tpienia, kiedy \u015bcie\u017cka zn\u00f3w znika, po czym schodzimy w d\u00f3\u0142, ju\u017c bez \u015bcie\u017cki, za to ze prze\u015bwiadczeniem \u201eNo przecie\u017c tu musz\u0105 jako\u015b schodzi\u0107, bo innej drogi nie ma\u201d. I okazuje si\u0119 \u017ce dok\u0142adnie trafiamy na sam pocz\u0105tek dolnego odcinka Osogny. Tak jak planowali\u015bmy. Idealnie. Kanion, pogoda &#8211;\u00a0 marzenie. Na koniec dwie atrakcje: pi\u0119tnastometrowy tobogan, a nast\u0119pnie\u00a0 efektowny o\u015bmiometrowy skok do jeziorka, b\u0119d\u0105cego r\u00f3wnie\u017c miejscowym k\u0105pieliskiem. Skacz\u0119 ostatni, w dole t\u0142um pla\u017cowicz\u00f3w. Wynurzam si\u0119 i s\u0142ysz\u0119 brawa. Za co te brawa? Bez jaj, przecie\u017c wszyscy tu skacz\u0105. No, ale duma jaka\u015b jest&#8230; dop\u00f3ki nie okazuje si\u0119, \u017ce klaskali jakiemu\u015b \u0142ebkowi, kt\u00f3ry skaka\u0142 tu\u017c po mnie z p\u00f3\u0142ki, znajduj\u0105cej si\u0119 kilka metr\u00f3w wy\u017cej,\u00a0 boso i w majtkach.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-392\" src=\"http:\/\/www.sdg.org.pl\/wordpress\/wp-content\/uploads\/gopr3967.jpg\" border=\"0\" width=\"500\" height=\"375\" srcset=\"https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/gopr3967.jpg 500w, https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/gopr3967-300x225.jpg 300w, https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/gopr3967-450x338.jpg 450w\" sizes=\"auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em>Osogna (fot. M.Badurska)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0<\/p>\n<p>Kolejny dzie\u0144, pogoda super. Idziemy do kanionu Ambra. Do g\u00f3rnej cz\u0119\u015bci. Walerek kiedy\u015b tam by\u0142, m\u00f3wi \u017ce fajny, zabawowy i nawet przy du\u017cej wodzie do zrobienia. Maksymalna kaskada 15m. Jedna lina trzydziestka wystarczy. Na wszelki wypadek wzi\u0119li\u015bmy dwie\u00a0 trzydziestki i lin\u0119 zapasow\u0105.<\/p>\n<p>Tym razem \u015bcie\u017cka jest ewidentna, idziemy bez w\u0105tpliwo\u015bci. Mijamy mostek nad rzeczk\u0105\u00a0 i dochodzimy do wioski. St\u0105d wed\u0142ug przewodnika jeszcze kilka minut przez las i powinni\u015bmy dotrze\u0107 do miejsca opisanego jako pocz\u0105tek kanionu. Ale rzeka p\u0142ynie ju\u017c przez wiosk\u0119, to po co b\u0119dziemy \u0142azili po lesie? Wbijamy si\u0119 w pianki i pakujemy do wody. I od razu s\u0105 jakie\u015b ma\u0142e tobogany i skoki. Rzeczka jest ca\u0142kiem spora, ale nie jest to jeszcze kanion. I nagle ca\u0142a ta rzeczka zw\u0119\u017ca si\u0119 do w\u0105skiej rynny i wali w d\u00f3\u0142 mocn\u0105 szpryc\u0105. Huczy jak diabli. Rozgl\u0105damy si\u0119 za punktami do zjazdu. No nie ma. \u201eBy\u0142e\u015b tu Walerek?\u201d \u201eNie przypominam sobie takiego miejsca.\u201d Nic dziwnego, przecie\u017c weszli\u015bmy za wcze\u015bnie. Po chwili poszukiwa\u0144 znajdujemy wreszcie powieszon\u0105 na drzewie star\u0105 p\u0119tl\u0119 z jakim\u015b zardzewia\u0142ym mailionem. Dok\u0142adamy dodatkow\u0105 ta\u015bm\u0119 i jedziemy. Zjazd jest trudny, bo strumie\u0144 jest bardzo silny, a rynna w\u0105ska. Trzeba uwa\u017ca\u0107, \u017ceby do niego nie wpa\u015b\u0107 i nie zosta\u0107 skot\u0142owanym. Jako\u015b si\u0119 udaje. Obie liny trzydziestki wychodz\u0105 na styk. A jakby\u015bmy wzi\u0119li dwie pi\u0119tnastki? By\u0142yby jaja.<\/p>\n<p>Dalej kanion ju\u017c bez niespodzianek. Rzeka z wieloma \u0142adnymi skalnymi prze\u0142omami. Sporo ma\u0142ych skok\u00f3w, zjazdy. Walerek z uporem godnym lepszej sprawy w\u0142azi w ka\u017cde miejsce, gdzie woda si\u0119 kot\u0142uje i wynajduje tobogany nawet tam, gdzie normalny cz\u0142owiek nawet by ich nie szuka\u0142. Ola, gdzie tylko mo\u017ce skacze swoje backflipy. Du\u017co s\u0142o\u0144ca, du\u017co bia\u0142ej wody, du\u017co zabawy, po prostu wczasy. Wreszcie koniec. Jeziorko przed zapor\u0105 i wyj\u015bcie. By\u0142y dwie mo\u017cliwo\u015bci powrotu: nielegalna przez siatk\u0119 na teren zapory i dalej drog\u0105, oraz legalna. Z Monik\u0105 i Krzy\u015bkiem wybrali\u015bmy drog\u0119 legaln\u0105 i srogo \u017ca\u0142owali\u015bmy, trawersuj\u0105c stromy g\u0119sty las, bez \u015bcie\u017cki, po krzakach. A Walerek z Ol\u0105 od pi\u0119tnastu minut siedzieli sobie przy samochodzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-393\" src=\"http:\/\/www.sdg.org.pl\/wordpress\/wp-content\/uploads\/imgp1104a.jpg\" border=\"0\" width=\"500\" height=\"282\" srcset=\"https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/imgp1104a.jpg 500w, https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/imgp1104a-300x169.jpg 300w, https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/imgp1104a-450x254.jpg 450w\" sizes=\"auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"text-align: right;\"><em>Backflipy Oli (fot. G.Badurski)<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"text-align: right;\"><em><br \/><\/em><\/span><\/p>\n<p>Kolejny dzie\u0144 i zn\u00f3w dylemat. Mo\u017ce dolna Malvagia? Godzina podej\u015bcia, woda regulowana przez zapor\u0119, b\u0119dzie ok. W przewodniku pisz\u0105 co prawda co\u015b o \u015bmierdz\u0105cych glonach, kt\u00f3re pojawiaj\u0105 si\u0119 okresowo. Ale co tam. Kanion robi wra\u017cenie. Jest miejscami w\u0105ski, mroczny i hucz\u0105cy. Technicznie jest chyba troch\u0119 trudniejszy od Osogny i Ambry: pojawiaj\u0105 si\u0119 trawersy, woda jest wi\u0119ksza, a ostatnia, wielka 75-metrowa kaskada\u00a0 pokonywana jest z przepink\u0105.\u00a0 Ale widokowo bardzo \u0142adny. No i uda\u0142o si\u0119, bo nic nie \u015bmierdzia\u0142o.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c tego dnia wyrobili\u015bmy si\u0119 szybko, decydujemy si\u0119 jeszcze na jeden kanion: Barougia. I to chyba by\u0142a dobra decyzja, bo idealnie nada\u0142 si\u0119 na p\u00f3\u017ane popo\u0142udnie. Kanion na godzin\u0119, \u0142atwy. Co prawda pozbawiony element\u00f3w zabawowych, ale po prostu \u0142adny. Du\u017ca woda, ale mimo to bezpiecznie.<\/p>\n<p>Wieczorem odwiedzili nas nasi w\u0142oscy znajomi: Daniele i Luca. Rozmowom i pa\u015bcie nie by\u0142o ko\u0144ca. Daniele pochodzi z okolic Turynu i by\u0142 organizatorem dziewi\u0105tego spotkania AIC w dolinie Aosty. Mieszkaj\u0105 300 km od Ticino i przyjechali tu po raz pierwszy. Jak to? Pierwszy raz ??? Powiedzia\u0142, \u017ce maj\u0105 daleko. Daleko?\u00a0 Ale, w sumie, jakbym mia\u0142 140 km nad morze lub 120 km pod Monte Rosa, to te 300 km te\u017c uwa\u017ca\u0142bym za \u201edaleko\u201d.<\/p>\n<p>Na kolejny dzie\u0144 ustalamy Iragn\u0119. Jest szansa na przej\u015bcie integralne ca\u0142ego kanionu: wszystkie trzy odcinki. O ile wystarczy czasu. Mamy dwa samochody, wi\u0119c sprawa jest u\u0142atwiona. Nasi towarzysze nie s\u0105 przekonani do przej\u015bcia ca\u0142o\u015bci, ale my jeste\u015bmy bardziej rozchodzeni.<\/p>\n<p>Pierwsza g\u00f3rna cz\u0119\u015b\u0107 Iragny jest mocno techniczna. Jest sporo zjazd\u00f3w, trawers\u00f3w, d\u0142ugich doj\u015b\u0107 z asekuracj\u0105. Skok\u00f3w jakby mniej. Po tej cz\u0119\u015bci nasi towarzysze opuszczaj\u0105 kanion. My jeste\u015bmy bardziej zmobilizowani, umawiamy si\u0119 w tawernie w wiosce na dole i ruszamy dalej. \u015arodkowa cz\u0119\u015b\u0107 kanionu, mimo \u017ce kr\u00f3tsza wydaje si\u0119 by\u0107 jeszcze ciekawsza. Sporo skok\u00f3w i bardzo malownicze fragmenty w\u0105wozu sprawiaj\u0105, \u017ce s\u0105 to chyba najciekawsze partie tego kanionu. Niestety, czas szybko ucieka, um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na konkretn\u0105 godzin\u0119 i wydaje si\u0119, \u017ce dolnej cz\u0119\u015bci ju\u017c nie zd\u0105\u017cymy zrobi\u0107 tego dnia. Opuszczamy kanion po ostatniej 30-metrowej kaskadzie, prawdopodobnie najpi\u0119kniejszej w ca\u0142ym kanionie. Stamt\u0105d ju\u017c wygodn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 wracamy na piwo do knajpki\u00a0 w wiosce Iragna. Do kanionu, na doln\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wracamy dwa dni p\u00f3\u017aniej. Ostatni fragment to ju\u017c tylko zabawa: najbardziej zakr\u0119cony tobogan Europy, mn\u00f3stwo skok\u00f3w i mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyj\u015bcia z kanionu w ka\u017cdej chwili sprawiaj\u0105, \u017ce kanion wydaje si\u0119 jak fragment weso\u0142ego miasteczka. No, powiedzmy, takiego specyficznego, bo w ka\u017cdej chwili zabawy mo\u017cesz zrobi\u0107 sobie porz\u0105dn\u0105 krzywd\u0119. Wi\u0119c udzielaj\u0105cy si\u0119 szampa\u0144ski nastr\u00f3j trzeba w sobie raczej pow\u015bci\u0105ga\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" src=\"images\/stories\/abc\/imgp1457.jpg\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em>Iragna. Najbardziej zakr\u0119cony tobogan Europy. (fot. O.Tyrna)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em><br \/><\/em><\/p>\n<p>Po Iragnie pada nareszcie decyzja: Lodrino. Jeden z najpi\u0119kniejszych i najtrudniejszych kanion\u00f3w w Ticino.\u00a0 Moj\u0105 pierwsz\u0105 wycieczk\u0119 do Lodrino, w 2010 wspominam \u017ale. Jako traumatyczn\u0105 eskapad\u0119 na granicy psychicznych mo\u017cliwo\u015bci. Ten kanion naprawd\u0119 robi wra\u017cenie. Przy du\u017cej wodzie staje si\u0119 bardzo trudny i niebezpieczny.<\/p>\n<p>Tym razem poziom wody jest umiarkowany, a nasze do\u015bwiadczenie ju\u017c na tyle wystarczaj\u0105ce, by osi\u0105gn\u0105\u0107 z tego przej\u015bcia maksimum przyjemno\u015bci. Robimy \u015brodkow\u0105 i doln\u0105 cz\u0119\u015b\u0107. Kanion zaczyna si\u0119 pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciometrowym zjazdem w wodospadzie, a potem jest jeszcze ciekawiej. Jest bardzo g\u0142\u0119boko wci\u0119ty, w wodnych pasa\u017cach jest zawsze cie\u0144, ale nigdy nie jest zimno, bo ca\u0142y czas co\u015b si\u0119 dzieje. Zjazdy, trawersy, skoki, tobogany \u2013 jest tego mn\u00f3stwo. Woda wci\u0105\u017c huczy, p\u0142ynie, ci\u0105gnie, zalewa.\u00a0 A na koniec dwa imponuj\u0105ce wodospady: najpierw pi\u0119\u0107dziesi\u0105tka, w kt\u00f3rej wje\u017cd\u017camy pod \u015bcian\u0119 wody, a potem czterdziestka z bardzo silnym przep\u0142ywem (kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna omin\u0105\u0107, wykonuj\u0105c przy tym spektakularny zjazd z pot\u0119\u017cnym wodospadem w tle).<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" src=\"images\/stories\/abc\/imgp1415.jpg\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em>Lodrino. Czterdziestka. (fot. O.Tyrna)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em><br \/><\/em><\/p>\n<p>Nazajutrz dzie\u0144 odpoczynku. Kr\u00f3tki Pontirone Inferiore. Prawdziwa per\u0142a. Po tym kanionie nie wolno porusza\u0107 si\u0119 za szybko. Nie wolno, bo ko\u0144czy si\u0119 zbyt wcze\u015bnie, a jest tak \u0142adnie, \u017ce szkoda wychodzi\u0107. Bardzo g\u0142\u0119boko wci\u0119ty, ca\u0142y w granicie. Jest tak czysty i schludny jak najekskluzywniejsza \u0142azienka w pi\u0119ciogwiazdkowym hotelu. Ale tylko na godzin\u0119.<\/p>\n<p>Corippo to ostatni kanion kt\u00f3ry postanowili\u015bmy odwiedzi\u0107. Kr\u00f3tki i zabawowy. Idealny na ostatni dzie\u0144. Znajduje si\u0119 w dolinie Verzazca i jest tam najciekawszym kanionowym obiektem. Ju\u017c sama dolina jest bardzo \u0142adna, jest bardzo turystyczna i malownicza. Obfituje w liczne parkingi i rzeczne k\u0105pieliska. W weekend oczywi\u015bcie jest t\u0142oczno. Jedn\u0105 z atrakcji jest 12 metrowy most, gdzie miejscowi macho popisuj\u0105 si\u0119 skokami .<\/p>\n<p>Aby dotrze\u0107 do wej\u015bcia do kanionu najpierw podje\u017cd\u017camy do wioski Corippo. Jest to atrakcja sama w sobie. Malutka, wysoko po\u0142o\u017cona g\u00f3rska wioska, gdzie szlak wiedzie przez w\u0105skie uliczki i\u00a0 podw\u00f3rka. Potem czterdziestominutowy spacer brzegiem kanionu i stajemy u wej\u015bcia. Corripo dzieli si\u0119 na dwie cz\u0119\u015bci: pierwsza to g\u0142\u00f3wnie zjazdy, a druga to ju\u017c aquapark. Cho\u0107 kanion jest bardzo atrakcyjny i mamy tego \u015bwiadomo\u015b\u0107, to ju\u017c nam si\u0119 po prostu nie chce. Po tygodniu podobnych widok\u00f3w i wyzwa\u0144 ziewamy stoj\u0105c nad o\u015bmiometrowym skokiem i d\u0142ubiemy w nosie przed dziesi\u0119ciometrowym toboganem. Czujemy si\u0119 nasyceni. Czas wraca\u0107 do domu.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-394\" src=\"http:\/\/www.sdg.org.pl\/wordpress\/wp-content\/uploads\/dsc_1786.jpg\" border=\"0\" width=\"500\" height=\"336\" srcset=\"https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/dsc_1786.jpg 500w, https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/dsc_1786-300x202.jpg 300w, https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/dsc_1786-450x302.jpg 450w\" sizes=\"auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em>Dolina Verzasca (fot. O.Tyrna)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0<\/p>\n<p>Kanioning w Ticino to zdecydowanie zabawa z wy\u017cszej p\u00f3\u0142ki. Kaniony s\u0105 wymagaj\u0105ce: trudne technicznie, z ma\u0142\u0105 ilo\u015bci\u0105 wyj\u015b\u0107 awaryjnych, zazwyczaj z du\u017cym przep\u0142ywem. Kanion\u00f3w dla pocz\u0105tkuj\u0105cych jest niewiele. \u017beby dobrze i bezpiecznie si\u0119 bawi\u0107, trzeba mie\u0107 jakie\u015b do\u015bwiadczenie i kanioningowe obycie. Ju\u017c samo sprawdzenie poziomu wody na punktach kontrolnych bywa wyzwaniem. R\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy poziomem: \u201e\u015bredniozaawansowany\u201d a \u201eekspert\u201d jest czasami ma\u0142o ewidentna.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>Grzegorz Badurski<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>Wyjazd odby\u0142 si\u0119 w sierpniu 2013r.<\/p>\n<p>Uczestnicy: Bogdan Nizinkiewicz, Grzegorz Badurski, Krzysztof Jakucy, Monika Badurska, Ola Tyrna<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>Kr\u00f3tki film z wyjazdu mo\u017cna obejrze\u0107 tutaj:<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=37mKeoz3oqU\"><img decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-395\" src=\"http:\/\/www.sdg.org.pl\/wordpress\/wp-content\/uploads\/youtube.jpg\" border=\"0\" width=\"300\" srcset=\"https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/youtube.jpg 500w, https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/youtube-300x233.jpg 300w, https:\/\/www.sdg.org.pl\/wp-content\/uploads\/youtube-450x350.jpg 450w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p><span> <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span> <\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span> <\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy w 2010 roku po raz pierwszy by\u0142em w Ticino, wywioz\u0142em stamt\u0105d mieszane uczucia. Powodowa\u0142y je z jednej strony niesamowite widoki, ale z drugiej &#8211; trudno\u015bci na granicy moich mo\u017cliwo\u015bci. By\u0142em kanioningowym debiutantem, brakowa\u0142o mi do\u015bwiadczenia i dobrych but\u00f3w (kto cho\u0107 raz by\u0142 w kanionie wie o co chodzi). Tym razem, w sierpniu 2013 r, kiedy do\u015bwiadczenie mia\u0142em ju\u017c wi\u0119ksze, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[13],"tags":[],"class_list":["post-396","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kaniony","clearfix"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/396","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=396"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/396\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=396"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=396"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sdg.org.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=396"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}